Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opowiadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opowiadania. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 czerwca 2017

[RM] Odnaleziony skarb

Alicja ukradkiem spoglądała na Tomka. W tym momencie
wydawał jej się przystojniejszy niż kiedykolwiek.
W czasach mojej młodości wychodziło czasopismo przeznaczone dla nastolatek, Nasza Miss. W gazetce mieli dział "Różowe marzenia", w którym prezentowano opowiadania miłosne. Jako romantyczka zbierałam te opowiadania. Postanowiłam się z nimi podzielić, chociaż te paręnaście lat później wydają mi się one strasznie naiwne... Ale i tak szkoda, że udało mi się zachować ich tak niewiele. Alicja z niepokojem obserwowała wyniki losowania par, które miały razem poszukiwać ukrytych skarbów. Największym marzeniem dziewczyny było, aby jej partnerem został Tomek. Od dawna kochała się w nim potajemnie.
W ostatnią niedzielę wakacji przyjaciele Alicji zorganizowali zabawę w poszukiwanie skarbów. Zakończona miała być wieloma atrakcyjnymi nagrodami. W czasie, gdy Adam i Sylwia wyjmowali z pudełka losy z nazwiskami osób, które miały tworzyć pary, Alicja ukradkiem spoglądała na Tomka. W tym momencie wydawał jej się przystojniejszy niż kiedykolwiek. "Ach. jak chciałabym być z nim w parze, to byłoby cudowne" - rozmarzyła się. Sylwia wyciągnęła kolejną karteczkę, tym razem podpisaną przez Tomka i następną... W tym momencie spojrzała filuternie na Alicję i zrobiła do niej oko.
Alicja z wrażenia aż się zaczerwieniła. Chwilę potem stała już obok Tomka, a serce biło jej tak mocno, że bała się, że Tomek je usłyszy. Ale on robił wrażenie zupełnie obojętnego, wręcz nieobecnego.

poniedziałek, 5 października 2015

[RM] Jesteś na zawsze moją małą Różyczką

W czasach mojej młodości wychodziło czasopismo przeznaczone dla nastolatek, Nasza Miss. W gazetce mieli dział "Różowe marzenia", w którym prezentowano opowiadania miłosne. Jako romantyczka zbierałam te opowiadania. Postanowiłam się z nimi podzielić, chociaż te paręnaście lat później wydają mi się one strasznie naiwne... Ale i tak szkoda, że udało mi się zachować ich tak niewiele.
Róża była jeszcze dziewczynką-podlotkiem, gdy pokochała całym sercem Artura. Potem wyjechał... Teraz miała znów go spotkać i serce biło jej jak oszalałe.

wtorek, 14 lipca 2015

[RM] Złoty chłopak

W czasach mojej młodości wychodziło czasopismo przeznaczone dla nastolatek, Nasza Miss. W gazetce mieli dział "Różowe marzenia", w którym prezentowano opowiadania miłosne. Jako romantyczka zbierałam te opowiadania. Postanowiłam się z nimi podzielić, chociaż te paręnaście lat później wydają mi się one strasznie naiwne... Ale i tak szkoda, że udało mi się zachować ich tak niewiele.
Eliza była szczęśliwa mając takiego chłopaka, jak Antek. Kochała go bardzo. Dlatego nie mogła znieść, gdy ktokolwiek próbował z niego żartować.

poniedziałek, 16 lutego 2015

[RM] Nieznany przyjaciel

W czasach mojej młodości wychodziło czasopismo przeznaczone dla nastolatek, Nasza Miss. W gazetce mieli dział "Różowe marzenia", w którym prezentowano opowiadania miłosne. Jako romantyczka zbierałam te opowiadania. Postanowiłam się z nimi podzielić, chociaż te paręnaście lat później wydają mi się one strasznie naiwne... Ale i tak szkoda, że udało mi się zachować ich tak niewiele.
Telefonował do niej codziennie i mimo, że nigdy się nie widzieli, zrodziła się między nimi jakaś miła tajemna więź.

czwartek, 25 grudnia 2014

[RM] Szałowa blondynka

W czasach mojej młodości wychodziło czasopismo przeznaczone dla nastolatek, Nasza Miss. W gazetce mieli dział "Różowe marzenia", w którym prezentowano opowiadania miłosne. Jako romantyczka zbierałam te opowiadania. Postanowiłam się z nimi podzielić, chociaż te paręnaście lat później wydają mi się one strasznie naiwne... Ale i tak szkoda, że udało mi się zachować ich tak niewiele.
Alicja czuła się świetnie w towarzystwie swoich kolegów z paczki. Oni traktowali ją jak dobrego kumpla, nie zauważając w niej dziewczyny. Jednak pewnego dnia Alicja zapragnęła, aby Krzysztof spojrzał na nią inaczej...

środa, 3 września 2014

Groteskowe (?) opowiadanie szkolne

Trochę zaniedbałam bloga, ale dopadła mnie niemoc twórcza, zwłaszcza kpopowa... Mam kilka pomysłów na posty, niektóre
nawet zaczęte, ale i tak brakło mi motywacji. Ostatnio jednak przypomniałam sobie o pewnym wypracowaniu, które napisałam w podstawówce i mojej polonistce się bardzo podobało, więc chciałam je opublikować na blogu, co prawda nie jest w ogóle związane z kpopem, ale co tam. Oczywiście poszukiwania na razie zakończyły się fiaskiem (jeszcze poszukam, ale mam złe przeczucia, bo ostatnio robiłam porządki i mogłam niechcący wywalić), za to znalazłam inną historyjkę, którą pisałam w liceum. Polecenie brzmiało: "Napisz groteskowe opowiadanie na temat szkoły". Faktem jest, że (niestety) za historyjkę dostałam tylko dostateczny, ale to raczej ze względu, że nie spełniało ono warunków, żeby być groteską, przynajmniej tak wywnioskowałam z opinii nauczycielki. Ja osobiście kiedy czytałam to, co stworzyłam już ładne parę lat temu, czułam się zaciekawiona, bo zapomniałam wszystkie szczegóły, a na końcu to nawet czułam się rozbawiona. Tylko musiała mnie teraz, kiedy już wklepałam całość, dopaść niepewność, czy rzeczywiście to opowiadanie jest takie przyjemne, jak mi się wydaje, ale i tak się nim podzielę.
_______________________
----------------------------

poniedziałek, 9 czerwca 2014

But you didin't

Pamiętasz ten dzień, kiedy pożyczyłam twój nowy
(markowy) samochód i rozbiłam go?
Myślałam, że mnie zabijesz